Pejcz i bicz?

Dnia pewnego pięknego a zarazem słonecznego siedziałam sobie na ławce w parku i czytałam książkę.Książka jak książka. Starożytna filozofia. Choć nie bardzo chciałam czytać musiałam. Nikt za mnie tej sesji nie zda. W parku biegały dzieci i chodziły pary zakochanych. Średnio pozwalało mi się to skupić więc coraz bardziej próbowałam utonąć w lekturze, która po prostu musiałam przeczytać. Siła wyższa. Jutro egzamin potem weekend i spotkanie z moim narzeczonym. Jeszcze tylko troszkę muszę wytrzymać.

Cały czas zaciskałam zęby i wkuwałam to co tam było napisane. Choć wiele z tego nie rozumiałam to przynajmniej się starałam. W pewnym momencie przyszły mi do głowy sprośne myśl. Ni stąd, ni zowąd zaczęłam sobie wyobrażać straszne rzeczy. Choć na pierwszy rzut oka były one bardzo straszne to po chwili poczułam się całkiem błogo.

Dziewczyna przykuta do łóżka kajdankami w opasce na oczy
Przyjemne zniewolenie w sypialni

Wyobrażałam sobie, że leże naga na łóżku, przykuta do niego różowymi kajdankami. A mój facet stoi nade mną, robi sobie dobrze i bije mnie małym biczem. Najpierw biczuje pośladki a później nieco niżej. Delikatnie i zmysłowo. Zagryzam wagi lekko a po chwili coraz mocniej. Wizja jest naprawdę realna. Słodko było by coś takiego zrealizować i choć na chwilę naprawdę odpłynąć z nim i tylko z nim.

Spakowałam nudną książkę i wróciłam do domu. Pierwsze co zrobiłam po powrocie to usiadłam do komputera i wyszukałam kilka sex shopów. Znalazłam kilka fajnych biczy i wiele innych ciekawych gadżetów w dziale Akcesoria BDSM. Hmm muszę zdać ten głupi egzamin i odwiedzić sex shop. Mój facet pewnie się ucieszy gdy przygotuję dla niego taką niespodziankę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *